Saturday, 1 November 2014

Sen o Kościele  I had a dream...

"O jak dobrze i miło, gdy bracia w zgodzie mieszkają (...) Tam bowiem Pan zsyła błogosławieństwo" - Psalm 133  

Mam taki sen, takie marzenie o Kościele. Marzenie, które nie odstępuje mnie przez wiele lat, do którego chcę dążyć z całych sił, któremu warto poświęcić wszystkie moje siły i starania. To marzenie o Kościele, w którym ludzie potrafią wznieść się ponad swoje ambicje, w którym potrafią sobie wybaczać, w którym bracia i siostry nie patrzą na siebie szukając różnic, ciągle widząc problemy i ciągle nie mogąc pokonać bariery innego zdania. Marzenie o Kościele w którym nie jest ważne jak sie nazywasz, z jakiej denominacji jesteś, w którym chrześcijanie potrafią patrzeć na siebie widząc po prostu ludzi, których Bóg kocha, którzy kochają Boga, dla których najważniejsze jest Królestwo Boże, a nie teologia. Marzenie o Kościele, którego jedność nie jest oparta na jałowej dyskusji, ale na Obecności Chrystusa, który nie patrzy tak jak my... I w końcu, marzenie o Kościele, który w moim Kraju - Polsce - niesie odważnie i z mocą pochodnie wiary wskazując na Jezusa, który potwierdza swoja Obecność znakami i cudami. "Tam Pan zsyła błogosławieństwo..."  

Czy to naiwne? Czy jestem tylko marzycielem? Niektórzy może tak pomyślą, ale niektórzy może się zastanowią, podniosą wzrok do nieba i powiedzą "tak, też chce mieć takie marzenie"...  

Wierzę, że potrzebujemy takiego marzenia - Bóg potrzebuje ludzi z takimi marzeniami - ludzi nie sparaliżowanych niewiara i wiecznym "nie da się", ale ludzi odważnych w myśleniu, odważnych w zaufaniu, odważnych w działaniu na podstawie wiary. Wierzę z całego serca, że w dniach ostatnich Bóg wzbudza sobie taki Kościół!  

Czy potrafimy to dostrzec? Czy potrafimy być takim Kościołem? Czy będziemy umieli myśleć szerzej, patrzyć dalej, widzieć więcej? Czy tez dalej będziemy zamknięci w naszych kokonach, roztrząsając stare i obecne rany, mieląc w bezsensownych dyskusjach nasze poglądy, interpretacje, różne zdania i opinie, wmawiając sobie, że jedność zależy od właściwej praktyki tego i owego oraz właściwej interpretacji...  

Polska potrzebuje przebudzenia - powiem więcej - Polska jest skazana na przebudzenie! Ale najpierw musimy zrozumieć GDZIE Pan zsyła błogosławieństwo...  

Więc, drodzy umiłowani, drogi przyjacielu, i wy drodzy nasi Goście dzisiejszego dnia z Sądeckiego Chóru! Spróbujmy, jak mówi pieśń "wznieś swą wizję wyżej, poza to co znasz, podnieś oczy wyżej, zobaczysz Króla Chwał!". Stańmy dziś razem zapominając o podziałach, zapominając o naszym "ja", i spróbujmy dziś - tak po prostu spróbujmy - być Kościołem stojącym przed swoim Panem, w jedności serc, w radości Ducha, w miłości Ojca! I niech płynie pieśń, która będzie radością dla Niego - tego Jedynego, który godzien jest chwały, dla którego przecież śpiewamy! A On w swojej dobroci to dostrzeże, i ześle swoje błogosławieństwo na nas wszystkich!  

Czego sobie i Wam z serca życzę

zawsze Wasz - pastor J.O.


Source: - Kościół Zielonoświątkowy w Nowym Sączu
Updated: Friday, 10 December 2010
Viewed: 940
 

Comments

Contact

About Me


Contact


You must log in /sign up to send e-mails.

More by this author (388)


3-Minute Answers (7)

Magazine (45)

Music mp3 (1)

Press cuttings (1)

Sermons (182)

Video (66)

Word for Sunday (48)

Word from the Pastor (38)